Obserwatorzy

środa, 8 lutego 2012

Jestem, jestem...

Wprawdzie w postaci bardziej Homo Hibernatus niż Homo Sapiens, ale jednak.  Pewnie nie powiem nic nowego, ani odkrywczego, ale mrozy powodują, że popadam w coś w rodzaju letargu. Robię to co muszę
 i to bez większego zapału. Przy tym nastrój jak huśtawka rozbujany, że ho, ho. W marę możliwości 
i w przypływie resztek energii zaglądam to tu, to tam zostawiając jakieś mdłe ślady po sobie.

Przepraszam i obiecuję, że będę się starać nadrabiać zaległości. Dziś troszkę odtajałam, bo pogoda była jak dla mnie śliczna. Mróz już nie tak silny i to Słonko ukochane tak pięknie świeciło, że aż skrzydełka mi urosły. No i efekt jest. Moje pierwsze, zaczęte wczoraj i kontynuowane dziś zabawy z filcowaniem. Wprawdzie jeszcze nie skończone, ale nie mam co pokazać, to muszę zaprezentować dzieła w trakcie robótkowania. Nie zdradzę jednak czego im jeszcze brakuje. Jak zajrzycie za kilka dni to zobaczycie. Muszę po prostu poczekać na dostawy wełny w innych kolorach. A oto pisanki-filcanki. J J J Tak je sobie nazwałam.




A na koniec chciałam jeszcze pokazać Wam mój kolejny skarb z odzysku. Zakupiona ostatnio w SH narzuta na łóżko, wykonana moim ulubionym haftem ,chyba to się nazywa wstążkowym. Za całe 20 zł. Ma dosłownie cztery miejsca gdzie trzeba ten uroczy hafcik podrychtować. Będzie więc okazja wypróbowania swoich sił w kolejnej technice robótkowej.








Tyle na dziś. Pobuszuję jeszcze troszkę po Waszych blogach. Dzięki wielkie, że tyle osób polubiło mojego Czrwonolicego. Pozdrawiam i dziękuję za każde miłe słowo tu zostawione. Teraz wyjątkowo dużo energii czerpię z Waszych ciepłych komentarzy. Pozdrawiam i moc buziaków ślę. Ania J

50 komentarzy:

  1. Narzuta fantastyczna ,zazdroszczę ,że udało Ci się upolować takie cudo za grosze . Pisanki też śliczne , chyba zacznę się douczać w kwestii filcowania .

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta narzuta to prawdziwy skarb i widzę, że już jest oblegana. Jajeczka bardzo zimowe, cieplutko otulone:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Techniki filcowania douczyłabym się chętnie. A ta narzuta wprost obłędna. Zazdroszczę. Na pewno się pięknie prezentuje. Czekam z niecierpliwością na prezentację. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękna narzuta plus kotek!Pisanki interesujące !!!Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne jajucha i poszwa również ...!
    kocio to tak jak moje ...tylko na czymś ładnym i miękkim siedzą ...hihi
    wiesz - ja chyba też w letargu

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na ukończone pisanki-filcanki, bo zapowiadają się świetnie.Śliczna narzuta kotkowi pasuje nawet bez jej naprawiania :-). Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu dawno nic mnie tak nie ucieszyło jak Twój post. Cieszę się że takie fajne pisanki zrobiłaś, co prawda kolorystyka nie moja ale wyczarowałaś je pięknie. A narzuta hm cacuszko nie z tej ziemi, udało Ci się złowić niezłą sztukę. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz co? Ja chyba zacznę chodzić z Tobą na zakupy ;-)

    Pierwszy raz widzę filcowane jaja! Muszą buyć milusie :-)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się że już jesteś, trochę się martwiłam, pisanki urocze, ale narzuta rewelacja, bardzo mi się podoba i jeszcze ten kot słodki. Pozdrawiam i dużo energii życzę

    OdpowiedzUsuń
  10. nie bede oryginalna jak napiszę, że znalazłas kapitalna narzutę...
    jajeczka milusie, choc nie do końca w moich barwach...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Narzuta prześliczna:)
    Za to właśnie lubię SH, że za grosze można czasem kupić cacuszka.
    Pozdrawiam gorąco w tym mroźnym dniu.
    Jagoda.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja o technice filcowania pojęcia nie mam, ale pisanki- filcanki są cudne i dla takich cudow chyba warto się tej techniki nauczyć.
    Pozdrowienia gorące jak zimowa herbatka z cytrynką :))
    M

    OdpowiedzUsuń
  13. Pisanki super,narzuta rewelka.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Narzuta-znalezisko na skalę światową!Zdradziłabyś koleżance,gdzie takie dają.Kocurek słodki.AAA...to sezon jajowy się zaczął???

    OdpowiedzUsuń
  15. Przecudna znaleziskowa narzuta, jajcorki również! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. No to juz blisko Wielkanoc! ciekawa jestem co jeszcze im wymyslisz. A narzuta rzeczywiscie tania jak barszcz, a pieknie sie prezentuje, kociak doenil Twoje znalezisko! pozdrawiam serdecznie i zycze duzo slonca!

    OdpowiedzUsuń
  17. Pisanki fantastycznie już się prezentują.A narzuta no fiu,fiu jak by to nasza wspólna znajoma powiedziała:))))Kot się prezentuje na niej po iście królewsku:))))
    Pozdrawiam cieplutko i słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. ale fajnie te pisanki wyszly. pomysl swietny.a narzutka super i wspoltowarzysz :D uwielbiam takie grzejuchy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Narzuta... marzenie, a jaja śliczniutkie :))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  20. piękna narzuta!!a te filcowe pisanki....cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Narzuta cudna i już pojawiają się pisanki....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj zrobiło sie dzieki Twoim pisankom jakoś tak cieplej .A narzuta faktycznie piekna nawet kotek wyglada na zadowolonego.
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne pisanki, ciekawa technika, a narzuta super i tylko za 20zł?!

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczne są te twoje jajeczka , co do narzuty to marzenie chyba każdej z nas , po prostu cudo za grosze.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy ta narzuta taka wielka, czy koteczek tak malutki? Ale jedno i drugie piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Narzuta jest fantastyczna!!! I do tego tak tanio! Pisanki też śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ładne pisanki, nie mogę doczekać się efektu końcowego. Narzuta jest przecudna i to za takie niewielkie pieniądze - gratuluję tak udanego zakupu.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj, Pracowity Hibernatusie, pisanki szokująco piękne, nigdy takich nie widziałam, a narzuta ... słów mi brak, przecudna, skarb, na pewno poradzisz sobie z wstążkowym hafcikiem, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Śliczne filcowane jajeczka. Narzuta dobrze, ze trafiła w Twoje ręce, bo umiesz docenić ogrom pracy i serca w nią włożony

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj .Jajeczka Cudne!Dla mnie filcowanie to czarna magia.Ja w tym roku spróbuję jaja w decu,ale pojęcia nie mam co z tego wyjdzie.Narzuta piękna .Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. pisanki-filcanki ... urocze :)
    oj i ja o filcowaniu wiem tyle, co o fizyce kwantowej ! ha ha
    ale podziwiam poczynania innych, oj podziwiam !
    a narzuta - miodzio :) piękna rzecz za malusie pieniądze ... ale miałaś farta !
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetne te pisanki, a narzuta to naprawdę udany zakup - piękna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pisanki są bardzo radosne:). A narzuta......, marzenie, miałaś wielkie szczęście! Buziaki dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  34. Filcowane pisanki urocze bardzo, ciekawa jestem czy filcowane na sucho, czy na mokro?
    Narzuta świetna, no i dodatkowo zmobilizuje Cię do haftu wstążeczkowego:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja tez nie radzę sobie z zimnem ;)
    Super narzutę udało ci się kupić ,a pisanki zrobiłaś przepiękne !Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Aniu - po pierwsze zapraszam do mnie po wyróżnienie:)
    Po drugie- też bawię się fllcem, ale nie mam pojęcia jak zrobić takie cudne pisanki? Czy filcujesz na sucho, czy na mokro? Podejrzewam, że wkład to styropianowa forma, a dalej...? Bardzo proszę, oświeć mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Różne rzeczy z filcu widziałam, sama coś filcowanego posiadam, ale żeby jaja?? wyszły rewelacyjnie, nie wiem, co tam jeszcze chcesz dać, coś do zawieszenia pewnie:))
    Narzuta genialna, baaardzo romantyczna:)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  38. Narzuta boska , przepiękna, zazdroszczę , (SH to inaczej lumpex?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się wydaje, że to po prostu Second Hand. Po pewnym czasie tak rozszyfrowałam ten skrót czytając wpisy na innych blogach. Pozdrawiam.:)

      Usuń
  39. Dziękuję Aniu za odpowiedź:) Przypomniało mi się, że też coś takiego widziałam w którymś numerze Weny, muszę odszukać.

    OdpowiedzUsuń
  40. Podziwiam te Twoje filcowanki!!!Piękne!!! Będę też próbowała:)Narzuta jest śliczna!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  41. ech ta zima brrr, jajeczka sa przepiekna a skarb z odzysku cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  42. ZAKOCHAŁAM SIE W TEJ NARZUCIE:))))..A I KOTECZEK WIDAĆ,ZE ZNA SIE NA RZECZY:))))

    OdpowiedzUsuń
  43. Hej, hej Hibernatus -powiadasz, dla mnie jednoznacznie kojarzy się z genialnym L. de Funes, a on na miejscu nie potrafił usiedzieć:-) i Ty Aniu też:-) no proszę kolejna technika i już dwa piękne jajeczka powstały. Ja to obstawiam na kurę i koszyk do tych jajeczek, może jakiś kurczaczek tez się wylęgnie.
    Narzuta super, też osostnimi czasy dokonałam w SH fantastycznych zakupów za 21 zł. Pokażę na blogu, co powstało z kwiecistych lambrekinów. Oczywiście wykorzystałam mamę i jej koleżankę maszynę, bo ja jestem całkowicie "nieszyjąca", no może jakiś guzik to dam radę.
    serdecznie Cię pozdrawiam i cieszę się, że odtajałaś. dzisiaj słoneczko, więc twórcza moc niech będzie z Tobą:-)))

    OdpowiedzUsuń
  44. Życzę Ci radosnego i miłego dnia........ Pozdrawiam ciepło ...

    ... promieniami zimowego słońca .

    OdpowiedzUsuń
  45. Czyżby tęsknota za wiosną? Czuję wielkanocne klimaty.....Zapraszam na swój blog. Pozdrawiam1

    OdpowiedzUsuń
  46. jak na hibernatusa masz cieplutkie podejście do twórczości:)
    Piękne filcowane pisanki.
    Narzuta rewelacyjna , na pewno poradzisz sobie z jej naprawą.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  47. Aniu, czyżby już powoli Wielkanoc nadchodziła:) ? Pewnie masz rację i czas pomysleć o kolorowych jajach:) A Twoje filcowe są śliczne! Narzuta to faktycznie udany zakup:) Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za każde dobre słowo pozostawione w moim Zaciszu:)))