Obserwatorzy

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Podpatrzone

Witajcie Kochani,

Mogłabym dziś napisać dużo, bo w ciągu ostatniego długiego weekendu sporo się działo, ale znów muszę się spieszyć, bo czasu jak na lekarstwo w końcówce roku szkolnego.  Cztery dni w Zaciszu przebiegły mi trochę nerwowo. Sama nie wiedziałam w co ręce wsadzić, tyle wszędzie roboty. W końcu wsadziłam je w najmniej oczekiwane miejsce:))) Wzięłam się za czyszczenie kostki brukowej, choć w ogóle tego nie planowałam:) Po pracy wyglądałam tak, że Shrek po błotnej kąpieli przy mnie to byłby czyścioszek:) Potem jeszcze plewienie zapuszczonego Zacisznego ogrodu, wertykulowanie trawników z Janka pomocą. Efekt - w sobotę  nawet leżeć nie mogłam. Każdy centymetr mojego ciała wołał o pomoc, taki był obolały. Chyba sobie zapomniałam ile to ja latek liczę:)  Sobota więc stracona totalnie:( Pozostała niedziela, żeby cokolwiek poczynić w ramach radosnej twórczości własnej. Wstałam o 6 rano i dalej do pracowni. Udało mi się zapoczątkować przerabianie starego żyrandola na osłonkę do ciasta lub owoców. Kiedyś zobaczyłam takie cudeńko u naszej niezwykle utalentowanej blogowej koleżanki Ulencji (jej blog to kopalnia ciekawych pomysłów i cudnych wytworków) i zapragnęłam również takie "przyda się" zrobić, tym bardziej, że w garażu miałam potrzebne do tego materiały. Tak więc wykonałam część pracy. Powstała góra, natomiast muszę jeszcze dorobić drewnianą podstawkę, bo to na czym teraz leży  nie jest docelowe. 





A tu prezentuję takie oto cudeńko znalezione w kufrze na dnie po 30 latach:)))



A teraz  moja ulubiona lampa  z Zacisznej kuchni, w nowym abażurze.


Na koniec  kwieciste pozdrowienia już  z Warszawy.  Dziś byłam z klasą na wyciecze i napatrzeć się nie mogłam na cudne i okazałe rośliny  łąkowe rosnące wzdłuż ulicy Puławskiej. Takiej koniczyny dawno nie widziałam:) 





I to by było na tyle:) Pozdrawiam najsłoneczniej i najcieplej jak potrafię, dziękując za każde miłe słowo jakie zostawiacie w moim Zaciszu. Dziękuję, że do mnie zaglądacie. Buziaki. Ania

62 komentarze:

  1. O jaaaa, jaka koniczyna wielgaśna! :)))
    A skąd Wy z Ulencją te klosze wytrzasnęłyście? Ja właśnie przemyśliwam, jakby tu stare sitko na taki klosik przerobić, bo przez te z siatki, com je poczyniła jakiś czas temu, owady przelecą, a tu... mucha nie siada:)))
    Piękny wyszedł i lampa też śliczna:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Klosz taki jest bardzo praktyczny i pięknie go wykonałaś.Lampa ślicznie prezentuje się i pasuje do Twojego Zacisza.Ściskam i aby do wakacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne przeróbki:)i udziergi :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaorać się w ogródku i przydomowych pracach to również moja specjalność..wtedy wanna pełna wody i odtajam 2 godziny :) Aniu, ta osłonka..dech mi zaparło ! Po prostu jest to jedna z najładniejszych rzeczy jakie ostatnio widziałam. Super ! Pozdrawiam Cię gorąco i zapraszam na Candy :) Ciut nietypowe..bo rośnie z czasem :)Nie no...przeżyć tej osłonki nie mogę ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu, śliczny klosz i abażur też piękny; lubię koronki.
    Wiele pozdrowień, i byle do wakacji:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny ten klosz!!! Mam taki głęboko schowany w kolorze zielonym ale chyba odgapię jak pozwolisz:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczny ten klosz! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu super że udoskonaliłaś mój pomysł ... Z koroneczkami wygląda bardzo ładnie. Na takiej łące chętnie bym poleniuchowała......Całuski pa......

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ Ty cudeńka robisz, klosz piękny. Zachodzę w głowę jak to zrobiłaś? Łąka cudnie pachnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. O! ale fajny pomysł na osłonkę i jakie wykonanie. Pięknie!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Przemiana abażura i mnie bardzo przypadła do gusty...efekt końcowy jak zwykle powalający na kolana.Cudeńko...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudny ten klosz, ale jak to zrobiłaś, że koronka jest tak równiutko na nim napięta.

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu, pięknie klosz ozdobiłaś :) A fartuszek znaleziony cudo:)
    Moja córcia z takich koniczynek słodki nektar spija. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Osłonka pięknie wygląda,lampa ma nowy śliczny abażur.Fajna Ci wyszła ta radosna twórczość własna!!!
    Zapraszam do mnie są wyniki Candy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Osłonka mnie oczarowała :)))abażur też jest piękny:))znalezisko też ciekawe:))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. Lampa piękna jest!Klosik wielce atrakcyjny i przydatny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Osłonka na robale:) przecudna. Udała ci się znakomicie. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo fajny ten kosz, przyjemne z pożytecznym!a skarb ze skrzyni nic a nic nie zniszczony!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mieszkam na wsi, ale też takiej koniczyny dawno nie widziałam :-)
    Osłonka na ciasto piękna i abażur też, a fartuszek bardzo oryginalny.
    Czym czyściłaś kostkę? Znasz może jakiś środek? Moja pochlapali przy robieniu elewacji, i jakos jej doczyścic nie mogę.
    Pozdrówka cieplutkie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Klosik prześliczny, abażur lampy piękny! Bardzo ciekawie wydziergany fartuszek.

    OdpowiedzUsuń
  21. weekend w zaciszu pracowity i udany :)a z takiej koniczyny to ja pletlam kiedys wianki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj Aniu pracusiu, nie pracuj tak ciężko bo sobie krzywdę zrobisz i do kogo po nauki wtedy będę mogła się zwrócić. Aniu klosik zrobiłaś bajeczny aż Ci go troszkę zazdroszczę, Lampa też cudownej urody a na odpoczynek zapraszam Cię Aniu do mnie, myślisz że jest szansa?

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne rzeczy. A to znalezisko po latach - rewelacja:) Współczuję zakwasów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zachwyciła mnie góra do podstawki , jest bajecznie piękna. Fartuszek cudny, abażur świetnie się prezentuje ....co ja dużo będę pisać zwyczajnie szczęka mi opadła :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie wyszła ta osłonka, pomysł Ulencji pięknie zainspirowany, a nawet upiększony :)A do czyszcenia kostki musisz kupić sobie myjkę ciśnieniową i odpoczywać :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudowny fartuszek! A ten klosz jest super, z czego taka siatka aby go zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny pomysł z tym abażurem, lubię jak ktoś nadaje rzeczom drugie życie. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  28. Klosik i lampa śliczne-podziwiam i zazdroszczę talentu.
    Pozdrawiam-D.

    OdpowiedzUsuń
  29. I Ty o latach wspominasz? Wulkan energii!
    Też tak mam, jak Ty z czyszczeniem kostki - robię rzeczy zupełnie nie zaplanowane, bo muszę, natychmiast.

    OdpowiedzUsuń
  30. To jeszcze ja....
    Dzięki za info:))
    Kryska mi podpowiedziała, ze w Empiku można takie znaleźć, poszukam:)))
    Buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Osłonka fantastyczna! W sam raz na letnie biesiadowanie. Tez musze o takowej pomyśleć.
    A kostką brukową mnie zaskoczyłaś! ;)))
    Pa

    OdpowiedzUsuń
  32. Klosz śliczny ale lampa zachwyca nowym abazurem,wygląda pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  33. To prawda, że czasami się zapomina ile ma się lat, a później się ruszać nie można. Klosz pomysłowy i bardzo ładny. Ogród z polnymi kwiatami w Warszawie jest uroczy. *** Masz rację trudno coś miło oglądać i skomentować, jeśli na końcu postu jest taka straszna wiadomość. Uważałam jednak, że już wspomnienie o Kasi należało sie jej. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny klosik ,mam podobny ,ale bez koronki ,dla mnie to zbyt trudne.
    Lampa z nowym abazurem wygląda rewelacyjnie!

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  35. Aniu, a ja maszerując w Boże Ciało na Łysice liczyłam, że gdzies Cię tam zobaczę wśród spacerowiczów, a Ty takie prace wykonywałaś?

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo pomysłowo,lampa super,pozdrawiam jeszcze z kraju:)

    OdpowiedzUsuń
  37. I z przyslowiowego - niczego - mozna stworzyc cudenka!
    U Ciebie mnostwo cudow!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  38. klosz na owoce jest cudny...nie mogłam uwierzyć że sama go zrobiłaś...czytałam dwa razy post by sie upewnić, bo wygląda na profesjonalną robotę. Ale ty jesteś profesjonalistka :)Pozdrawiam i dziękuję za miłe odwiedziny u mnie :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  39. Osłonka śliczna!!! Lampa jest cudowna!!!Pięknie ją wyeksponowałaś:))) Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Osłonka urocza:) Super pomysł i przydatny szczególnie latem. Jaki uroczy fartuszek, gdzie znalazłaś ten kufer? Też taki chcę:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Anula, Ty pracowita mróweczko:). Zdjęcia cudne, a klosza zazdraszczam i w ogóle nie rozumiem skąd go wzięłaś i z czego jest ta siatka! Też taki chcę !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. Śliczna osłonka!!! Muszę wykombinować coś podobnego, bo przydałoby się na taras... Lampka niezwykle urocza!
    Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Ale cudne;) Pod wielkim wrażeniem jestem;)
    Bardzo mi się podoba;)
    Lampeczka cudna;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  44. Osłonka na owoce to takie cudenko, którego nie używałabym tylko na nie patrzyła :)
    Lampka też mi się podoba.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  45. Klosz wspaniały i abażur fantastycznie się prezentuje!!!
    szydełkowe znalezisko bezcenne;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  46. Pomysłowość kobietek nie ma granic :) a Twoje klosze, abażury cudeńka ,pracowanie w pracowni służy ci i Twoim pomysłom,pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Zapraszam do mnie po wyróżnienie. Miło mi będzie gdy je przyjmiesz.

    OdpowiedzUsuń
  48. ja już odliczam dni do wakacji, i to chyba bardziej niż uczniowie:)
    osłonka i lampka pięknie się prezentują:)
    ostatnio z dzieciaki też natknęliśmy się na koniczynkę i niektórym udało się odnaleźć kilka czterolistnych:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Cudowna osłonka i bardzo pomysłowa!!!! Znalezisko bezcenne!!!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  50. Piękna i osłonka i lampka!!!
    Miłych, twórczych i pełnych odpoczynku wakacji Aniu...bo to już niedługo:)
    Pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  51. Droga Aniu :-) przede wszystkim dziekuję za odwiedziny u mnie, moja bratnia nauczycielska Duszo:-) choć ja już niestety " nieczynna" zawodowo;-( czego mi baaardzo brakuje, teraz gadam z kotami :-)))... skąd ja znam te uczucia, kiedy każdy centymetr ciała jest obolały...klosz wyśmienity, od razu zapaliła mi się czerwona lampka, mam abażur do podobnego wykorzystania na strychu! a ostatnio intensywnie myslałam z czego by zrobić osłonkę na cokolwiek zjadliwego przed uporczywymi muszkami, lampka z Zacisznej Kuchni śliczna, uwielbiam te klimaty i stwierdzam, że wszelkie koronkowe inspiracje pasują chyba niemalże do wszystkiego, drewna, metalu, mosiądzu, złotych oprawek, klasyka po prostu! Cudownie, że juz wakacje i częściej będzie można do Ciebie zawitać :-)) serdeczności!!!

    OdpowiedzUsuń
  52. Świetna robota! Siatka ochronna - super, nowy abażur do lampki - również ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za każde dobre słowo pozostawione w moim Zaciszu:)))