Obserwatorzy

środa, 19 października 2011

Podpatrzone

Witam cieplutko wszystkich moich Miłych Gości!
Dziś będzie o odgapianiu. Na jednym z blogów podpatrzyłam jakiś czas temu udoskonalony wieszak. Bardzo mi się spodobał, więc jak tylko znalazłam  w swoich zasobach odpowiedni model do przerobienia wzięłam się do pracy. I tak oto powstał wieszak, na którym można wyeksponować wiele drobiazgów. Przy okazji prezentuję skrzyneczkę, o której pisałam wcześniej. Póki co zdecydowałam, że nie będę jej odnawiać. Jak mi się znudzi taka stara, wtedy ją przerobię.






Przez kilka dni byłam nieobecna w sieci z powodu dręczącej mnie migreny. W tym czasie los podarował mi "ciasteczko" od ladybird, z czego bardzo się cieszę. W ciągu najbliższych dni będę nadrabiała zaległości w odwiedzaniu waszych blogów. Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego czwartku. :)

30 komentarzy:

  1. Wieszaczek prezentuje się doskonale!Pomysł rewelacja.Ale nie ma się co dziwić.Przecież Ty masz tylko takie pomysły :)
    Decyzja kuferkowa bardzo słuszna :)
    Pozdrawiam bardzo serdecznie-Ula

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że migrena przeszła i oby nie wróciła już nigdy. Bardzo lubię do Ciebie zaglądać i oglądać Twoje "cudeńka". Kusi mnie też czasami próba robienie takich "cudeniek" i myślę, że dałabym radę, ale niestety doba jest za krótka. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. I bardzo fajnie Ci "podpatrzone" dzieło wyszło!!! Właśnie, napatrz się najpierw na starą skrzynię :) odnowić zawsze można! Przepraszam, a na tym zdjęciu to Twoi dziadkowie? Piękna kobieta! Uwielbiam stare zdjęcia...nawet jak nie znam osób będących na nich:) przyglądam się wszystkiemu na takim zdjęciach...ubranie, meble, drobiazgi różne, bardzo mnie ciekawi okolica...itd
    Pozdrowienia ślę :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no super i pomysł warty podpatrzenia. Trzeba się zastanowić. Pozdrawiam cieplutko Aśka:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wieszaczek jest śliczny! A skrzynka prezentuje się bardzo stylowo:).
    Pozdrawiam i mam nadzieję, że już wrócisz do formy i dobrego samopoczucia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki wieszak, to jest to, wygląda przepięknie i sam w sobie stanowi doskonałą ozdobę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny pomysł z tym wieszakiem, naprawdę elegancko wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  8. witaj Aniu, ogromnie współczuję migreny, okropna sprawa i ciężko się pozbyć.
    Cieszę się, że atak już przeminąła i znowu mozesz działać:-)
    Pomysł z wieszaczkiem rewelacyjny i wart "odgapienia".
    A jak i wczym powstała Twoja sesja zdjęciowa do tego posta? Super oprawa fotografii i te róże...
    pozdrawiam serdecznie i dużo zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny pomysł z tym wieszakiem.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochane, cieszę się że wieszaczek zyskał aprobatę. Przy uchwycie dziś rano dowiązałam jeszcze małą szyfonową kokardę.
    Gosiu, sesja odbyła się w mojej warszawskiej sypialnio/pracowni. Na fotografii są moi rodzice w wieku lat 22, czyli tyle ile ma mój Michaś teraz. Kocham to zdjęcie.:) A na drugim to moja babcia Tekla, czyli dama w kapeluszu, o której kiedyś napisałam posta.
    Gugo, ja też uwielbiam czarno-białe stare fotografie. Ten świat uwieczniony na nich, wydaje mi się taki zaczarowany. Hmm, chyba jestem jednak większą romantyczką niż myślałam, albo się po prostu starzeję. Wolę jednak to pierwsze.
    Pozdrawiam was cieplutko, dziękując za każdy sympatyczny wpis. Życzę miłego dnia. :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się że wróciłaś do "żywych", migrenowe bóle sprawiają że się wszystkiego odechciewa.
    Wieszaczek jest śliczny i w duecie ze skrzyneczką prezentuje się doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wieszak śliczny i zrobiony z pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wieszaczek jak wieszaczek, ale te klamerki - sweet :) Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu gratuluję pięknej cyferki wielbicieli Twojego bloga i Twoich prac! Widzę, że jest nas już pełna 100!!!:-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. To chyba dobry pomysł z pozostawieniem tej skrzyneczki w takim stanie, takie skandynawskie klimaty, a wieszaczek bardzo pomysłowy, serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  16. super pomysł z tym wieszaczkiem.... lubię takie klimaty

    OdpowiedzUsuń
  17. Pomysł na wieszak, chociaż nie autorski, świetny.Myślę , że warto go skopiować.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny pomysł na wieszak, bardzo mi się podoba :) A walizki też bym nie odnawiała, super prezentuje się taka, jaka jest. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu ale masz świetne pomysły!Niby wieszak podpatrzony,ale Ty dodałaś coś od siebie i wygląda rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gosiu, kochany Czarny Kocie, ale ja pamiętam, że to ty byłaś moją pierwszą obserwatorką i pamiętam jak wiele radości sprawiły mi twoje wpisy, choć wtedy jeszcze nie wiedziałam dokładnie na czym blogowanie polega. W weekend ogłoszę candy z okazji setki. Muszę tylko troszkę pomyśleć nad "ciasteczkiem".
    Marysiu masz rację z tymi skandynawskimi klimatami, o tym własnie pomyślałam kiedy postawiłam skrzynkę na półce. Podoba mi się ten styl i im więcej blogów skandynawskich oglądam tym bardziej mnie on zachwyca.
    Dziewczyny dzięki Wam bardzo za miłe wpisy, za to, że jesteście tu ze mną i za to, że tyle Was już zagościło w Zaciszu.
    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego wieczoru. Ja na pewno będę oglądać "Ojca Mateusza", a potem sprawdzać do północy klasówki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wieszak jest uroczy w moje ulubione motywy, skrzyneczka bardzo ładna widać na niej ślady używania i to dodaje jej uroku. Pozdrawiam bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Wieszak rewelacyjny!Myślę,że pomysł wykorzystam:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Podpatrzone to nie ukradzione..swietny pomysl na wykorzystanie wieszaka .Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajny pomysł z wieszakiem:) Ha:) Może i ja "odgapię" od Ciebie, bo materiał wieszakowy mam w dużej ilości.. tylko czasu ciut mało..
    Ale może:) Oby migrena nie wróciła - życzę z całego serca! I cieplutko pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Aniu serdecznie dziękuję za życzenia.... szczęsliwy to dla nas czas ale i tego czasu juz mamy mało....więc wykorzystujemy go jak najlepiej...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Najpierw zaległości:)Wieszak fantastycznie potraktowałaś.Uwielbiam stare zdjęcia.Mam ich dużo.Ta skrzyneczka ma "coś" w sobie i nie dziwię Ci się, że chcesz na razie nacieszyć się taką jak jest.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za każde dobre słowo pozostawione w moim Zaciszu:)))