Obserwatorzy

wtorek, 19 lipca 2011

Nie ma mowy o próżnowaniu

Kiedy jestem w Zaciszu, mowy nie ma bym choć troszkę popróżnowała. Jeśli nie jestem akurat na spacerze lub herbatce z moimi koleżankami, to czas upływa mi tu na ciągłym robieniu czegoś. Oczywiście nie z przymusu, tylko z przyjemności. Wczoraj po przyjeździe do Zacisza zrobiłam sobie, mimo późnej pory, wiadereczko na cytryny. Dopiero rano, przy świetle dziennym zobaczyłam, że trochę to moje dzieło wyszło niedokładnie, ale mnie i tak się podoba.



Udał mi się tez uprosić tatę i brata, żeby pomogli mi powiesić ozdobny gzyms nad wejściem do kuchni.
Marzył mi się taki od dłuższego czasu i kiedy ostatnio odwiedzałam znajomego pana, który zajmuje się odnawianiem staroci, zauważyłam w jego magazynku górę od starej szafy. Po drobnych przeróbkach i odświeżeniu powstał z niej mój upragniony gzyms.





Podczas krótkich chwil odpoczynku lubię pogapić się na moje ogrodowe rośliny. Teraz rozkoszuję się widokiem dojrzewających moreli. Już nie długo będzie można ich skosztować.


 Pozdrawiam Was kochani moi goście bardzo słonecznie i cieplutko. Życzę wspaniałych lipcowych dni i dziękuję za każdy miły wpis pozostawiany w moim Zaciszu

18 komentarzy:

  1. Ja tam niedoskonałości w wiaderku nie widzę. Szukasz dziury w całym. Z gzymsem miałaś bardzo dobry pomysł - pasuje jak ulał.
    A możesz zrobić fotkę tego dzwonka przy drzwiach? Wpadł mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, podpisuję się pod Dorfi, wiaderko jest idealne:)Gzyms po prostu mnie powalił, cudny jest:)Góra od szafy świetnie się sprawdziła:)
    Buziaczki posyłam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie to się marzą karnisze w kuchni w takim stylu jak ten gzyms. A że takich w sklepach nie sprzedają to pewnie będę kombinować i podobnych gzymsów na starociach szukać i na karnisze przerabiać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiaderko jest super i nie ma co na nie narzekać dobrze, że gzyms akceptujesz w całości, bo to bardzo piękna i oryginalna rzecz. A nie znasz więcej takich panów, bo mój dzwon na Romana bardzo by pasował do gzymsu?

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich pomysłów-i tak jest tym razem.Wiaderka i gzymsik-REWELACJA!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie się podoba po prostu wszystko!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten gzyms jest cudowny !!! Wiaderko zreszta też :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiaderko jest śliczne, i dalej w klimacie cytrusowym:).
    A gzyms po prostu przepiękny! Wspaniały nabytek i efekt! Masz nosa do pięknych rzeczy! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz złote rączki i głowę pełną świetnych pomysłów:)
    Wiadereczka bardzo urokliwe a gzyms pięknie wygląda i jak widzę na zdjęciach, świetnie wpasował się w klimat mieszkania:))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Sliczne wiadereczka, nie widze zeby mialy jakies niedoskonalosci, a gzymsik tez prezentuje sie uroczo, pozdrawiam serdecznie, Kamilla

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak jak moje przedmówczynie nie widzę niedoskonałości ( o których wspominasz)w Twoim wiaderku. A ogladnełam w powiększeniu i jest bardzo ładnie ozdobione. Motyw bardzo fajny, widze, że lubisz pałaszować owoce i ciągnie Cię do cytrusów.
    A propo owoców, to u mnie teraz sezon wiśniowy i przez to mało mnie na blogu, bo praca w sadzie idzie pełna parą i oby te dni były słoneczne.
    A moreli zazdraszczam ;-) niestety moje drzewko, przemarzało na naszych glebach i trzeba było wyrwać niedoczekawszy owoców.

    pozdrawiam serdecznie.
    ps. pomysł z gzymsem rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  12. Tyle już było zachwytów że będę banalna powtarzając za wszystkimi poprzedniczkami.I wiaderko i gzymsik rewelacja.Pomysł z tym gzymsem godny pozazdroszczenia:)))).Cudeńko.
    Pozdrawiam baaaardzo serdecznie.
    Juta

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochane moje, idzie kolejna burza. Myślę, że w tym roku to już pewna przesada z tymi letnimi wyładowaniami atmosferycznymi. Fachowiec nie może skończyć tarasów. A ja zaczynam mieć dziś przedburzową migrenę. Tym bardziej przyjemnie mi było przeczytać Wasze przemiłe komentarze. Dzięki z całego serca.Teraz już uciekam na Wasze blogi, żeby jeszcze zdążyć coś przeczytać i napisać przed burzyskiem.
    Dorfi, mam nadzieję, że następna burza nie unieruchomi znów internetu, to jutro postaram się zrobić zdjęcie dzwonka i zamieścić go na blogu. Buźka:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu cytrynowo-pomarańczowa, przez twoje upodobanie do cytrusów, łaskawszym okiem i ja na nie patrzę, nie dopatrzyłam się niedoskonałości w twojej pracy, a nadproże jest fantastyczne, fajnie się komponuje z zegarem i jego górką, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Nic nowego nie wymyślę, gzyms jest super i fajne miejsce mu znalazłaś, a na wiaderku, jeśli jakieś niedoskonałości są, to tylko dodają mu uroku, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Aniu! Od wczoraj burze krążą koło mnie...jedna przechodzi w drugą...a tak bardzo boję się burzy! Och jak bardzo podoba mi się ten gzyms, rewelacja! Pozdrawiam cieplutko i oby te burze nie namieszały w komputerach, pa!

    OdpowiedzUsuń
  17. Super pomysł z tym gzymsem! Na morelki z chęcią bym się załapała :), wiadereczko do cytrynek pasuje idealnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za każde dobre słowo pozostawione w moim Zaciszu:)))