Obserwatorzy

piątek, 24 lipca 2015

Czas na zabawę :)

Kochani, baaardzo dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze.  Ponieważ miałam spore przerwy w blogowaniu nie spodziewałam się, że  tak chętnie znów zawitacie do mojego Zacisza. Jeszcze raz dziękuję za Waszą tu obecność :)
Miło mi  również, że  kotek  tak Wam się spodobał :) Postanowiłam więc oddać go w dobre ręce i dlatego ogłaszam  " KOCIE CANDY", które potrwa do 15 sierpnia:) Żeby wziąć odział w zabawie trzeba być obserwatorem i zostawić wpis pod postem, w którym wyrazicie chęć przygarnięcia koteczka:)  Możecie  info o zabawie umieścić na swoim blogu. A te z Was, które mają konto na FB bardzo proszę o lajki na profilu Radziejowego Zacisza :)


A w Zaciszu prawdziwa inwazja potworów :) Wszystko za sprawą porządków w szafie, ponieważ wszystkie stworki powstają ze swetrów, których już nie noszę  :)






Jeszcze raz zachęcam do zabawy i serdecznie pozdrawiam.
Ania

czwartek, 23 lipca 2015

Tym razem kotek :)


A na dziś mam dla Was kocie opowieści.
Zalotny uśmiech i figlarne oczka . . . 
Hmm, czyżby zauważył jakąś smakowitą myszkę ? Emotikon smile








U mnie już pogoda się psuje i nadciągają co raz groźniejsze chmury. Taras  przygotowałam na wichurę i mam nadzieję, że obejdzie się bez strat.
Pozdrawiam Was cieplutko.
Ania


poniedziałek, 20 lipca 2015

Upalna niedziela i . . .

. . . ciąg dalszy moich potwornych opowieści :) Tym razem przestawiam zakochanego Nieśmiałka. Jest  całkiem sporych rozmiarów :) Powstał, ponieważ upalna niedziela zatrzymała mnie w domu, no i trzeba było czymś ręce zająć :)








Nieśmiałek jest niezwykle pożyteczny i użyteczny :) Po pierwsze jest całkowicie recyclingowy, a po drugie cudowny do przytulania :)))
Pozdrawiam serdecznie, w chłodniejszy już poniedziałkowy poranek i życzę udanego tygodnia :)
Ania

sobota, 18 lipca 2015

Powroty bywaja trudne . . .

 . . . a wakacje potworne :(


Od samego ich początku  przyszło mi  zmierzyć się  z wieloma poważnymi problemami. Czasu na odpoczynek nie było. Z potrzeby ducha i pasji tworzenia powstał  żarłoczek 
Mam nadzieję, że wszystkie problemy zostały pożarte przez, tego oto sympatycznego potworka Emotikon smile
 A, że było ich dużo, to i brzuszek ma spory.  






Może teraz już będę mogła spokojnie odpoczywać :) 
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i biegnę zobaczyć co słychać u Was, bo mam straaaszne zaległości :(
Ania

czwartek, 4 czerwca 2015

Nieśmiały powrót . . .

 . . . ach, jak tęsknię! Za robótkowaniem, odrobiną spokoju i wytchnienia, i za buszowaniem po Waszych twórczych zakątkach:) . A tym czasem nadal pędzę przez życie i do spełnienia marzeń mi daleko. Dziś z tej tęsknoty i  z nadmiaru zgromadzonych różnych, resztkowych materiałów powstał letni wianek na drzwi:) Ukradłam kilka cennych chwil, które powinnam była przeznaczyć na inną pracę, ale dzięki temu ociupinkę się zrelaksowałam. A teraz moich gości wita taki oto wianuszek na drzwiach:)




Jeszcze tylko 4 tygodnie i zaczną się wakacje, a wtedy wrócę już na dłużej :)))
Teraz mam tylko nadzieję, że o mnie jeszcze pamiętacie?????
Pozdrawiam, jak zwykle cieplutko.

Ania

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Świętowanie:)

Było świątecznie! Na stole wiosna, za oknem zima, w sercu gorąco, jak w upalny dzień. A wszystko za sprawą podwójnego święta:) Wielkanoc i rocznica ślubu:)))

Prezent od kochanych rodziców


Na świątecznym stole "zajączek" dla naszej młodzieży:)


Za oknem zima, a naszym stole "zakwitły" kwiaty:)






Ponieważ mój stół jest troszkę za mały by pomieścić wszystkich, młodzież siedzi tuż obok przy drugim:)


I już po świętach:(  Czekam teraz na nadejście wiosny! Tęsknię za ciepłem i słońcem baaardzo!!!
Życzę Wam samych pogodnych dni w nadchodzącym tygodniu i pozdrawiam cieplutko. Jednocześnie przepraszam bardzo, że mnie tak mało u Was, ale natłok zajęć ogranicza mnie czasowo. Chyba dopiero w wakacje przyjdzie zmiana na lepsze:( 
Buziaki. Ania 

poniedziałek, 23 marca 2015

Mój domowy upcycling:)

Kiedyś dowiedziałam się, że cały recycling dzielimy na upcycling i downcycling. Mnie do gustu zdecydowanie przypadł ten pierwszy:))) Upcycling bowiem polega na wykorzystywaniu starych, niepotrzebnych przedmiotów i nadawaniu im nowego życia, przez zmianę funkcji, czasem formy. Czyli już wiemy  co robimy:) !  Większość z nas tu w blogowym świecie z upodobaniem przerabia starocie na nowe cudeńka:) Ja też robię to z wielką chęcią i  przyjemnością. Najfajniejsze jest to, że upcycling stał się  bardzo modnym elementem zarówno we wnętrzarstwie, meblarstwie, projektowaniu akcesoriów a nawet w modzie. Czyli dziś, Ci którzy robią rzeczy w tym stylu są po prostu trendy:) Ja też! Nie to jednak jest najważniejsze. Główny powód dla mnie to oszczędność pieniędzy i oryginalność wykonanych przedmiotów.  Znamienny jest fakt, że upcycling póki co jest formą domowego "zrób to sam" , choć niestety ostatnio widziałam np. papierową wiklinę wykonaną z chińskich gazet. Kolejna ciekawa rzecz podpatrzona przez producentów i wrzucana do masowej produkcji. To mnie najbardziej denerwuje!  Kiedy modne było decu z lawendą, w sklepie P... za jakiś czas ukazały się całe serie kiepskiej jakości dodatków z lawendowymi nadrukami, jak potem były modne róże, to z różami. Jak dziewczyny zaczęły robić ocieplacze na kubki, to w masówce też takie się pojawiły:(  Szkoda, że przemysłowi designerzy sami czegoś ciekawego nie wymyślą.
Jakiś czas temu pokazywałam Wam taki upcyclingowy taboret z gazet. Pomysł też nie mój, no ale ja na tym nie zarabiam.  Zrobiłam jeden dla siebie. Wiele ciekawostek znajduję TU.
Wczoraj dla relaksu zrobiłam trzy poduchy ze starego swetra.  Leżało to swetrzysko już tak długo, że o mały włos nie zostało wyrzucone. W końcu się doczekało przeróbki. Poduchy powstały w ramach relaksu i potrzeby odstresowania się po męczącym tygodniu pracy:)







Jestem z tego mojego dzieła wyjątkowo zadowolona i nabrałam ochoty na jeszcze:) Należy zrobić wiosenne  porządki w szafie:)
Pozdrawiam cieplutko.  Ania
P.S. Przepis na pralinki w następnym poście:)