Obserwatorzy

niedziela, 21 lutego 2016

Jak Ci nie wstyd . . ?

Nie dalej jak wczoraj, moja przyjaciółka zwróciła mi uwagę, z niemałą pretensją w głosie, że nic nie publikuję na swoim blogu od dłuższego czasu. Wytłumaczyłam, że bardzo bym chciała i, że tęsknię za moim zaciszem blogowym, ale nie mam po prostu czasu, bo głowę zajętą mam pracą i studiami. A ona na to, że tak nie może być i to wstyd :) Więc się zawstydziłam i na szybko zrobiłam wianek na drzwi z różności, które zalegały w domu.
Obręcz wianka zrobiona jak zwykle ze starych gazet i owinięta niemodnym już szalikiem. Spodobał mi się jego kolor, jest taki wiosenno zielony. Reszta rzeczy, to różne przydasie gromadzone regularnie, a potem przy różnych okazjach wykorzystywane.
A to efekt końcowy -wianuszek wiosenno zimowy ( zieleń wiosny połączona z bielą i szarościami zimy) :)




Zdjęcia nie najlepsze, bo robione już przy lampie błyskowej wieczorem,
 . .  i jak Wam się podoba ?
Pozdrawiam cieplutko i prawie wiosennie :) Bo ja już czekam na wionę z utęsknieniem :)
Ania

środa, 6 stycznia 2016

Przed świętami nie zdążyłam :(

Przed świętami zaczęłam szyć ozdoby ze starego szalika. Niestety nie udało mi się ich skończyć na czas. Dopiero dziś wykończyłam je i mogę zaprezentować. Nie zawisną wprawdzie już na choince, ale ponieważ zima się dopiero zaczyna wykorzystam je do zimowych, cieplutkich dekoracji :)






Kochani, dziękuję za wszystkie ciepłe słowa. Pomalutku, w miarę wolnego czasu zaglądam do Was i zostawiam malutkie ślady :)

Pozdrawiam ciepło.
Ania

środa, 30 grudnia 2015

Stary lufcik :)



Jak zrobić ozdobę w kilkanaście minut ? No może w pół godziny:)  Potrzebny stary lufcik okienny, trochę siatki budowlanej, serduszko, spinacz do bielizny, łańcuch ozdobny i już powstało takie oto cudeńko :)







Kochani, wiem że bardzo mało mnie na blogu i moim i Waszych. Niestety tak sobie zorganizowałam życie podejmując studia. Nie jestem w stanie pogodzić pracy, nauki, robótkowania, życia rodzinnego i blogowania. I  chociaż bardzo mi tego brakuje, muszę ograniczyć się do minimum.  Mam nadzieję, że choć część z Was pozostanie w Zaciszu do mojego powrotu, bo jakiś exodus tu ma miejsce i liczba obserwatorów zmniejsza się za każdym razem, jak zaglądam do Zacisza :(  Wprawdzie nie prowadzę bloga po to, ale jakoś tak smutno się robi. 
Łatwiej mi póki co publikować na FB, bo to szybsze :) Może ktoś zechce mnie tam znaleźć :)

Wszystkim Moim Gościom życzę z całego serca pięknego i szczęśliwego 2016 roku.  Niech spełniają się Wasze marzenia, niech radość gości w Waszych domach i sercach, a zdrowie dopisuje każdego dnia. 
Pozdrawiam ciepło. Ania

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Skarpety na prezenty :)

Witajcie,
Wpadam tylko na chwilkę, żeby pokazać, jakie skarpety na prezenty przygotowałam dla mojego syna i jego dziewczyny :) Stopy są specjalnie takie wielkie, jak na Yeti, żeby  więcej można było w nie zmieścić :)



Zdjęcia troszkę kiepskie, ale robiłam w biegu.
Pozdrawiam cieplutko.
Ania

wtorek, 24 listopada 2015

Podpatrzone

Szybki upcycling z opakowań po jajkach :) Ozdobne kwiatuszki na ledowe lampki :)






 I jeszcze nowe szyjątka w nieco innej kolorystyce  niż te poprzednie:)





Pozdrawiam Was cieplutko, tym bardziej, że  czuję oddech zimy na plecach. A Wy ?
Buziaki.
Ania



czwartek, 12 listopada 2015

Świątecznie :)

Jestem totalnie wyposzczona :) Tak trudno znaleźć choć chwilę wolnego czasu , żeby twórczo podziałać. Z roku na rok w tej materii jest co raz gorzej :(  A święta już tuż, tuż.  Jeden dzień wolności pozwolił mi na twórcze działanie, w wyniku którego powstało troszkę świątecznych ozdób.
A oto co udało mi się zrobić z niechcianego szalika :)




 
 Mam nadzieję, że kiedy ten zwariowany świat choć na chwilkę zwolni uda mi się na dłużej zagościć w blogowym świecie. Tęsknię za Waszymi blogami i nowinkami od Was. Cóż jednak zrobić, szara rzeczywistość :)  Póki co, cieplutko Was pozdrawiam i proszę  . . .  pamiętajcie o mnie.
Ania
 

niedziela, 11 października 2015

Jesień w Zaciszu

W Zaciszu już jesień. Jak co roku o tej porze, w domu, znajduję piękne motyle. Nie mają już siły latać :( A mnie tak ich szkoda.


 Za to w szufladzie z babcinymi koronkowymi serwetkami znalazłam śliczną biedroneczkę Emotikon smile Uszyłam ją dawno temu Emotikon smile 



W świecie robótkowym całkowity przestój :(  Z baraku czasu oczywiście.  Ale muszę się zmobilizować, bo ani się spostrzegę, a już będą święta :) 
Na razie dopadła mnie nieograniczona potrzeba ratowania pluszowych misiów.  A oto kolekcja ocalona z mojego secondhandu :) Misie są  teraz ozdobą Zacisznej sypialni :)





Na koniec chciałam pokazać mój ulubiony obrazek :) Taki rodzaj kiczu, który mnie wzrusza :) Sielskie życie i błogostan bardzo poprawiają mi nastrój, kiedy patrzę na to CUDO.
 A jak Wam się podoba?




Miłego wieczoru z piłką nożną życzę wszystkim  Gościom Zacisza. Pozdrawiam cieplutko.
Ania
Emotikon smile