Huuurrra idą wakacje!
Trzeba przerwać tę ciszę w Zaciszu :) Nareszcie kończę studia. Pozostaje tylko napisanie pracy dyplomowej i jej obrona. Nadal brak czasu na robótkowanie, ale przeróbka wiklinowego koszyka trwała zaledwie 30 minut i powstało takie coś, błękitne jak piękne letnie niebo :)
. . . i jeszcze moja żółta, słoneczna cytrynka, która rośnie i dojrzewa już . . . cały rok !
Ale zapewne będzie pyszna i bardzo ekologiczna :)
![]() |
Takie były w zeszłym roku :) |

Mam nadzieję, że w wakacje wrócę już na dobre :) Tymczasem pozdrawiam cieplutko.
Ania
Koszyk przepiękny. Cytrynki będzie żal zerwać. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚliczny koszyk:))cytrynka pięknie sie prezentuje:)))cieszę że że będziesz częściej na blogu:)))Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńcyrtynki imponujące a koszyczek prawdziwie wakacyjny :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie na pachnące latem candy :)
pozdrawiam lawendowo :)
Śliczny koszyczek :D
OdpowiedzUsuńFajny koszyczek:) Powodzenia w pisaniu i obronie pracy!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:0
Ślicznie wygląda koszyczek w błękicie, a cytrynki urodziwe wyhodowałaś,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJuż raz napisałam komentarz ale nie wiem gdzie zginął:)))koszyk jest śliczny a cytrynki pogratulować:)))gratulacje także z racji kończenia studiów:))Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńKoszyczek wygląda ślicznie a na czym polegała przeróbka?
OdpowiedzUsuńTo był stary, zniszczony wiklinowy koszyczek. Wiklina była nieświeża, więc go pomalowałam na błękitno i dodałam ozdobną tasiemkę :) Mam ten problem od lat, że zapominam zrobić zdjęcie przed przeróbką :)
UsuńKolor koszyczka, przecudny. Taki delikatny błękit. Cytryny bardzo trudno wyhodować, ale Tobie udało się. Gratuluję i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTęskniłem za wpisami - wierny od lat "Podczytywacz".
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. Kordian
Koszyczek śliczny :) a cytrynka baaaardzo apetyczna :) pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńLubię takie rozbielone niebieskości. Dobrze Aniu, że niedługo odpoczniesz:) Cytrynka na pewno będzie smakować wspaniale :)
OdpowiedzUsuńLubie błękity, koszyczek od razu mnie zachwycił. Prześliczny.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Błękity są cudowne, a cytrynka zachwycająca. Ona rośnie na zewnątrz.
OdpowiedzUsuńQue preciosa te quedó esa cesta!!!!! preciosas las fotos, besos
OdpowiedzUsuńTak czasem niewiele potrzeba , by zrobic cos uroczego, jak ten wlasnie kosz - uroczy ;)
OdpowiedzUsuńMilych wakacji Aniu !
Sle pozdrowienia
cześć Aniu :)
OdpowiedzUsuńpiękna przemiana koszyczka; do pozazdroszczenia;
hura ! masz cytrynkę... pokaźna
pozdrawiam serdecznie :)
Błękit koszyczek i biały dodatek moim zdaniem idealne połączenie. Cytrynka będzie ekologiczna w 100%. Powodzenia przy pisaniu pracy i oczywiście na obronie. Pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńŚliczny koszyczek!!
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńUroczy koszyczek! Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń